Sekrety psiego języka; dlaczego
zachowanie psów po strzyżeniu ulega zmianie?
Czy każde strzyżenie psa może być
zagrożeniem dla jego zdrowia?
Okazuje się że nie tylko; zabiegi u
psiego fryzjera są jedną z najczęstszych przyczyn
niewytłumaczalych zmian w zachowaniu psów.
Przeczytaj, i zamiast zaskakiwać
znajomych nową fryzurą pupila, zdobądź podziw szczęśliwym i
pewnym siebie przyjacielem.
Strzyżenie psa, jest prawie
równoznaczne z amputacją oczu.
Szokujące? Ale prawdziwe.
Pierwsza wizyta u psiego fryzjera
często skutkuje zaskoczeniem właściciela, gdy zamiast zadowolenia
z pozbycia się ładunku futra, pupil wraz z nim zdaje się tracić
pewość siebie. Nawet młody pies traci energię, nie chce się
bawić a czasem nawet odmawia jedzenia.
Czy ten opis nie brzmi znajomo?
Żeby zrozumieć, czym dla psa jest
strzyżenie, należy wyjaśnić, czym dla psa jest... jego sierść.
Włosy czy oczy? Pewność siebie, a
sierść.
Pozbawienie psa choćby części
sierści jest szokiem; uniemożliwia bowiem swobodny kontakt z innymi
osobnikami.
Każdy pies ma nieco inny kodeks
zachowań i nie jest prawdą, że wszystkie psy dokładnie w ten sam
sposób wyrażają swoje emocje.
Z moich własnych badań wynika, że
wielu właścicieli psów po wizycie u psiego fryzjera obserwuje iż
pupil nagle bardzo niechętnie wychodzi na spacery, a w trakcie nich
trzyma się blisko nogi, nawet jeżeli poprzednio miał skłonności
do ucieczek.
Jeżeli połączy się oba fakty, łatwo
dojść do ciekawych wniosków.
Pies, który przez większość życia
miał sierść określonej długości, „opracowuje” sobie taki
kodeks zachowań, by mimo niej jego intencje były zrozumiałe dla
innych psów.
Np. dla szorstkowłosego terriera,
zjeżenie sierści na grzbiecie jest oczywistym sygnałem
ostrzegającym, ale już pies o sierści długiej i lejącej się,
taka forma zachowania jest niemożliwa. Taka sierść jest zbyt
ciężka, by pies mógł ją unieść, zatem żeby przekazać tę
samą informację, pies długowłosy stanie na sztywnych łapach, lub
podniesie przednią łapę w geście dominacji.
Jeżeli szorstkowłosego terriera
wytrymujemy tak, że jego sierść stanie się bardzo krótka, ten
sam gest, który wcześniej był wyraźnym sygnałem ostrzegającym,
teraz stanie się zbyt mało widoczny dla innych psów, by mogły
odpowiednio zareagować.
Taki pies straci pewność siebie, lub
stanie się agresywny, nie wiedząc, jak zachować się w nowej
sytuacji.
Odwrotnie będzie w przypadku psa
długowłosego, który zostanie obstrzyżony „na krótko”.
Wcześniejszy gest ostrzegawczy, stanie
się nagle o wiele wyraźniejszy, skoro pies pozbędzie się
przysłaniającej go sierści. Może więc zostać odczytany przez
inne psy jako zapowiedź ataku,
na który odpowiedzą atakiem.
W taki oto sposób pies bardzo szybko
zacznie reagować strachem i zdenerwowaniem, które objawia się
niepokojącymi zmianami w zachowaniu; apatią, lub nadmiernym
pobudzeniem.
Czy strzyżenie może zabić?
Jeszce groźniejsze w skutkach może
być pozbawienie psa „wąsów”, czyli tzw. wibrysów.
Naukowcy już dawno doszli do
wniosku, że dotyk pełni niezwykle ważną fukcję u wszystkich
zwierząt. A u wielu z nich, także u naszych psów i kotów za dotyk
odpowiedzialna jest sierść.
Wokół pojedynczych włosków sierśći
okrywowej zdajduje się bowiem większość nerwów czuciowych, za
pomocą których psy dowiadują się o świecie znacznie więcej, niż
mogłoby się wydawać.
Z pozoru oczywisty wydaje się fakt, iż
postawiona na sztorc sierść na ogonie i karku jest sygnałem
ostrzegawczym, a wibrysy, czyli „wąsy” są bardzo wymyślnym
narzędziem do poznawania świata.
Ale rzadko który groomer informuje
swoich klientów, że pozbawienie wibrysów, może być zagrożeniem
życia dla psa.
Dzieje się tak dlatego, że świat psa
w głównej mierze składa się z zapachów i dotyku, a dopiero
później z odgłosów i tego, co pies widzi.
Każdy pojedynczy wibrys, ma przypisany
sobie fragment w korze mózgu. Znaczna część obszaru w mózgu,
odpowiedzialna za dotyk, odpowiada za część twarzową psiego
pyska, na którym znajduje się najwięcej wibrysów.
Psie oczy, choć z pewnością potrafią
oczarować niejednego, a same psy doskonale wiedzą, jak ich użyć
by wymusić pieszczoty, nie są najlepsze, jeżeli chodzi o widzenie
z bliska.
Poza tym, wiele psów nie widzi tego,
co znajduje się bezpośrednio przed ich nosem, a także w okolicach
tylnych łap.
To oznacza, że informacje dotykowe,
muszą w pewnych sytuacjach zastępować zmysł wzroku.
Wibrysy znajdują się właśnie w tych
miejscach, które psy nie są w stanie obiąć wzrokiem a więc;
- nad oczami,
- na pysku
- pod brodą
- w okolicach tylnych łap,
- w okolicach uszu
- na policzkach.
Pozbawienie psa wibrysów, jakiego
często dokonuje się w celach wizualnych, bardzo często skutkuje
spowolnioną reakcją a także niepewnym zachowaniem.
Oczywiście nie znaczy to, że psów
strzyc nie można. Ale warto się zastanowić, czy czasem tak nagłe
zmiany nie są po prostu okrutnym pozbawianiem pupila jednego ze
zmysłów?
Czy Ty, właścicielu, zgodziłbyś się
na połowiczne oślepienie, by w czyiś oczach wyglądać ładniej?
A co Wy sądzicie o groomingu?
Zapraszam do komentowania!
Yasmeen
OdpowiedzUsuńOd dawna śledzę twów blog -
JEST SUPER
Mam trzy psy i kota który wszystkimi rządzi -
Co z tym zrobić ???!!!
Pozdrawiam serdecznie
Wilczku,
OdpowiedzUsuńOgromnie się cieszę, za tak entuzjastyczny komentarz,to dla mnie motywacja na dalszą naukę o psach:) Sama mam dokładnie taką samą sytuację; trzy psy + władca czyli kot. I chyba jedyne co można zrobić to starać się zostać członkiem takiej watachy;)
Ja właśnie staram się to zrobić;
) pozdrawiam również
Ja mam obecnie psy dwa, jeden właśnie w typie długowłosego terriera o lejącej sierści, strzygę go wyłącznie raz na lato, bo ma skłonności do dredowania i baranek w upały jest trochę męczący. Wygląd po nie gra żadnej roli, podcinam sierść wyłącznie dla jego wygody,
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czytam z ciekawością !
Psiak przyzwyczajony do strzyżenia, z całą pewnością odczuwa ulgę! Tym bardziej jeżeli jest zaznajomiony z inną fryzurą a strzyżenie przynosi ulgę;) swoją drogą ( tu taka ciekawostka; psy odczuwają temperaturę zupełnie inaczej niż ludzie. Właściwie ich receptory czuciowe o wiele mniej reagują na ciepło, więc pies leżący na słońcu, czuje że nie jest mu zimno, ale już niekoniecznie że jest mu ciepło☺
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Yasmeen
Możesz podać źródło tych informacji, które przytoczyłaś?
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy!
Śledź też pies
Marieanne,
OdpowiedzUsuńArtykuł oraz poprzedni komentarz oparłam na 2 dostępnych w Polsce publikacjach Stanleya Corena, oraz ( jeżeli chodzi o artykuł) na własnych obserwacjach i badaniach psich zachowań.:)
Zawsze staram się, by moje artykuły wnosiły coś nowego i nie były tylko oparte na tym, co ktoś już napisał. Zależy mi jednak by były rzetelne.;)
OdpowiedzUsuńi właśnie rzetelnosci bardzo brak w tym artykule!!! Jako groomer z 11letnim doświadczeniem większych bzdur nie czytałam już dawno w zakresie pielęgnacji. Szoku doznają zaniedbane psy, najczęściej ras długowłosych, które przychodzą do groomera raz rok bądź rzadziej i jedyne co można zrobić to "zdjąć" krótkim ostrzem zbetonowane koltuny z psa.... mam pudle od wiele lat i mają zawsze krótko ogolone kufy (miedzy innymi z wibrysami) i skubane nie gubią się ani w ciemności ani w jasności.... Takie atlrtykuly naszpicowane ignoranckim podejściem do temu mogą przyczynic do wiekszej szkody niż autorowi się może wydawać
UsuńCieszę się, że mój blog może dostarczyć trochę informacji☺ Sama też mam suczkę długowłosą, z ogromną ilością podszerstka... i również mieszkam przy lesie. Żeby poradzić sobie z jej stresem, jak jest na prawdę gorąco, obcinam sierść "na raty" żeby zdążyła się przyzwyczaić. Oczywiście jeżeli psiaka obcina groomer, sytuacja jest utrudniona, ja strzygę sama;)
OdpowiedzUsuńPolecam natomiast latem podawania psu jedzenia schłodzonego w lodówce, jak lody;)
Pozdrawiam serdecznie
Gratuluję inteligencji. Psów z podszerskiem się nie "obcina". Nie dość, że sklecone głupoty pobrane z innych nie zbyt mądrych artykułów to jeszcze promowanie strzyżenia psów z podszerskiem. Takich psów nie wolno strzyc, ze względu na to, że jest to ich naturalna ochrona, którą zabierasz własnemu psu. Polecam porozumieć się z hodowcami, groomera i oraz zapoznać w praktyce z pudlami, które doskonale radzą sobie bez wąsów w każdej sytuacji, zobaczyć zdjęcia Pomeranianow odrastających po goleniu, a nie pisać takie głupoty. Oraz co najważniejsze zobaczyć jak wyglądają psy po Pani/Pana radach. Te psy przychodzące raz na rok (bo groomer zły) są w 99 procentach w stanie tragicznym. Odparzenia, obklejenie we własnych odchodach to norma, a wiele właścicieli takich psów uważa, że to dobre traktowanie, a groomer jest zły. Chciałabym żeby pan/i miała możliwość zobaczyć psy, których właściciele stosują się do tych głupot
UsuńCieszę się, że mój blog może dostarczyć trochę informacji☺ Sama też mam suczkę długowłosą, z ogromną ilością podszerstka... i również mieszkam przy lesie. Żeby poradzić sobie z jej stresem, jak jest na prawdę gorąco, obcinam sierść "na raty" żeby zdążyła się przyzwyczaić. Oczywiście jeżeli psiaka obcina groomer, sytuacja jest utrudniona, ja strzygę sama;)
OdpowiedzUsuńPolecam natomiast latem podawania psu jedzenia schłodzonego w lodówce, jak lody;)
Pozdrawiam serdecznie
Ehh...dawno takiej góry bzdur nie czytałam...naprawdę...
OdpowiedzUsuńzgadzam się z royalan ....ciężko było doczytać ten post do końca...bo nie lubię marnować czasu na stek bzdur!!
Usuńzastanawia mnie jakie to badania przeprowadził autor postu? Jaka ilość zwierząt brała udział w tym zestawieniu? "Z moich własnych badań wynika, że wielu właścicieli psów po wizycie u psiego fryzjera obserwuje iż pupil nagle bardzo niechętnie wychodzi na spacery, a w trakcie nich trzyma się blisko nogi, nawet jeżeli poprzednio miał skłonności do ucieczek."
Są psy które wymagają systematycznych wizyt u groomera albo wiele pracy w domu jeśli ktoś chce sam to robić...
Jeśli psy długowłose nie są odpowiednio pielęgnowane to bardzo często prowadzi to do ich dyskomfortu w postaci kołtunów, odparzeń itp. To dopiero trauma dla psa mieć to na sobie i wtedy wizyta u groomera faktycznie może być bolesnym doświadczeniem bo tego się nie da usunąć bezboleśnie...Jak i dla każdego psa który chodzi raz do roku!! Zmiany zachowania u psa można obserwować przy pozostawieniu w hotelu dla zwierząt, po wizycie u weta czy groomera itp. Nie ma to nic wspólnego z tym co się w tych miejscach dzieje (w 99% bo niestety zdarzają się ludzie którzy nie powinni mieć do czynienia ze zwierzętami)a z tym, że pies jest źle socjalizowany i nie zna tych miejsca! Psy systematycznie przychodzące do groomerów od szczeniaka wręcz lubią tam przychodzić :D
Psy szorstkowłose nie trymowane systematycznie często mają problemy skórne często niewyjaśnionego pochodzenia...a systematycznie trymowane są zdrowe...ciekawa zależność.
Nie twierdzę że moje posty w 100% odzwierciedlają prawdę. Myślę że nikt, nawet w pełni"kompetentny" naukowiec nie jest w stanie powiedzieć całkowicie obiektywnej prawdy o jakimkolwiek zwierzęciu.
UsuńJeżeli ktokolwiek uważa moje posty za bzdurę, mogę polemizować, tak czy owak dziękuję za doczytanie go do końca:).
Drogi anonimie, masz absolutną rację względem socjalizacji; to najważniejsze! Ale nie można wykluczyć stresu nawet przyzwyczajonych zwierząt. A z koniecznością trymowania; różnie to bywa. Masz absolutną rację, że bywa pomocne,tak samo jak strzyżenie aby zapobiegać/leczyć choroby skórne. Natomiast trymowanie psa o skórze nieprzyzwyczajonej do takiego zabiegu bywa trudnym przeżyciem;)
ludzie, co za bzdury! strzyżenie niebezpieczne dla psa? jeśli fundujecie swoim psom o dwuwarstwowej sierści golenie raz do roku (sic!), to na pewno taka "pielęgnacja" może mu bardziej zaszkodzić, niż pomóc, ale na Boga, niebezpieczna dla zdrowia czy życia?! co ja czytam?! zero ale to absolutne zero pojęcia na temat psiej psychologii jak i psiego zdrowia i jego potrzeb. jeśli, droga autorko, zamierzasz podejmować temat pielęgnacji psów to najpierw wypadałoby zorientować się chociaż minimalnie w temacie a nie szerzyć takie bujdy, które później czytają właściciele psów i, od których my - groomerzy poźniej słyszymy, że psów się nie strzyże bo to dla nich niezdrowe! każdy rodzaj okrywy włosowej należy w odpowiedni sposób pielęgnować, jednego psa należy strzyc, drugiego jedynie wyczesywać z martwego podszerstka oraz okrywówki a trzeciego z kolei trymować, może od tych informacji należałoby rozpocząć ten wpis? a okrutne pozbawianie psa wibrysów już pozwolę sobie zostawić bez komentarza bo jest to taki absurd, że włos się jeży nie tylko na psie.
OdpowiedzUsuńProszę o podanie Pani kompetenvji i wiarygodnych źródeł dla pisania tych wierutnych bzdur!
OdpowiedzUsuńChodzi o kompetencje względem"papierka"? Wobec tego nie mam takowych. To są wyniki obserwacjii oraz pytań o zmianę zachowania się psa kierowanych na mail Dog Bloga. Masz absolutną rację co do różnych rodzajów włosa itp. Jednak wez proszę pod uwagę niekompetencję wielu ludzi którzy podają się za groomerów. Z tego względu lepiej jest dla psa jeżeli będzie chodził nieprzystrzyżony, niż jeżeli narazi się go na szok względem człowieka;czy to właściciela,czy to groomera. Oczywiście rozumiem Twój sprzeciw jako człowieka znającego swój fach i dbającego o dobro psów. Niestety mało który (przeciętny) właściciel jest na tyle świadomy,że oprócz ładnej fryzury czy dobrej ceny, trzeba również liczyć się z ogromną zmianą dla samego psa; i w związku z tym lepiej wybrać się do dobrego zakładu groomerskiego. Jeżeli uważasz artykuł za bezsensowny, chętnie poszerzę swoją wiedzę i zmodyfikuję go.
UsuńBardzo dziękuję za komentarz.
Niestety ja też zauważyłam u swojego pieska zmianę w zachowaniu po strzyżeniu. Jest wyraźnie mniej pewny siebie, nie chce wychodzić na spacer a wcześniej uwielbiał wychodzić na dwór. Strzyżony był w sumie czwarty raz ale tym razem nie dogadałam się z groomerką i przystrzygła pieska bardzo krótko. Bardzo się martwię czy mu to przejdzie czy stracił pewność siebie na zawsze? Jeśli ktoś wie czy to odwracanie proszę o pomoc bo nie mogę sobie darować że to moja wina
OdpowiedzUsuńDrogi Anonimie: nie martw się, pies szybko się przyzwyczai do tej zmiany. Ponieważ jednak takie przeżycie prawdopodobnie obniżyło zaufanie w stosunku do zabiegów higienicznych, w ramach psychicznego "odczulania" (habituacji) warto kilka razy wybrać się do zakładu groomerskiego tylko po to, żeby za spokojne zachowanie nagrodzić psiaka i wyjść. W ten sposób można stopniowo nauczyć psa że reakcja lękowa na samo przebywanie w zakładzie nie jest potrzebna. Podczas kolejnuch wizyt możesz spróbować wyszczotkować psiaka(samodzielnie), podnieść go itp. żeby odczulić go także na zabiegi pielęgnacyjne. No i ważna sprawa; wybież innego groomera! Lepiej przystrzyc psiaka "na raty" niż narażać go na stres; nieststy często nieprofesjonalni (i nie chodzi o tzw. papierek) groomerzy są doświadczeni tylko w zakresie samego "fryzowania" bez znajomości psiej psychiki. Postaraj się żeby pierwsze strzyżenia nie obejmowały miejsc wrażliwych (pyska, poduszek łap, okolic głowy) tylko np. tłów.
UsuńOczywiście to, co piszę to opcja idealna, oczywiście nie musisz aż tak "szaleć", chociaż oczywiście każde działanie więcej to dla dobra psiaka;)
I nie martw się, psy bardzo szybko adaptują się do nowych sytuacji, więc raczej Twój pupil nie doznał iszczerbku na zdrowiu psychicznym. Gdybyś miała więcej pytań, śmiało pisz na maila Dog Bloga psieserce@gmail.com
Serdecznie pozdrawiam; cieszę się że na moją stronę wchodzą właściciele, którym zależy na psach;)
Witam serdecznie:) Dziękuję za uspokajającą odpowiedź. Faktycznie jest już lepiej, piesek zaczął bawić się i brykać po domu jak przedtem. Na spacerach jest jeszcze trochę taki nieswój ale juz nie zapiera się łapkami gdy wychodzimy. Kamień z serca. Ale już nigdy więcej takiego strzyżenia o nie. Mam Maltańczyka wiec pewnie od czasu do czasu trzeba będzie go odrobinę - tak jak mówisz etapami - przystrzyc dlatego dziekuje za praktyczne rady, na pewno wykorzystam, żeby piesek się nie bał na przyszłość:)
UsuńBardzo fajny blog, będę dalej zaglądać, pozdrawiam ciepło:)
Bardzo się cieszę z poprawy w zachowniu Pani psiaka. Mój artykuł faktycznie ma mankament, co wynikło z poprzednich komentarzy: socjalizacja to podstawa, przygotowany do strzyżenia psiak czuje ulgę po pozbyciu się ciężaru siersci/włosa. Więc życzę powodzenia z przyzwyczajaniem pupila!
OdpowiedzUsuńtwój blog bardzo mi się przydał już wiem czemu mój pupil tak robił Pozdrawiam Serdecznie !
OdpowiedzUsuńMyślę, że to jednak nie do końca jest zgodne z prawdą. Być może dla niektórych psów takie zabiegi są dużym przeżyciem, ale często po prostu umożliwiają normalne funkcjonowanie np. latem przy wyższych temperaturach albo zwyczajnie, gdy psu sierść wchodzi w oczy. Kluczowy jest tutaj po prostu rozsądek właściciela
OdpowiedzUsuńJezu, moja 2 letnia suczka (mama była fox terrierką, a tata nie znany) była trymowana u groomera niecałe 2 tygodnie temu po raz pierwszy w życiu. Zdecydowałam się na taki zabieg, ze względu na naszą przeprowadzkę do Włoch (temp. to ok 35 stopni w ciagu dnia, więc z długim futrem byłoby jej ciężko tutaj funkcjonować). Pytałam groomera czy ścięcie wąsów jest na pewno ok, bo słyszałam, ze to niebezpieczne i otrzymałam odp ze tylko u kotów nie powinno się tego robić i że u psów to mit i że można, więc się zgodziłam. Od powrotu do domu mój pies zachowuje się dziwnie - mniej je, jest apatyczna, prawie cały dzień przesypia, nie ma chęci do spacerów... Fakt faktem zmieniła też miejsce zamieszkania, ale przed groomowaniem była energiczna i warowała przy nodze jak jadłam, byleby dostać jakieś bonusowe jedzenie. Co mam robić? Czy te wąsy odrosną? Żebym znała skutki w życiu bym jej nie ostrzygła. Proszę o odpowiedź :(
OdpowiedzUsuńWszystko zależy od psa i jego charakteru. U nas, na szczęście psy nie mają nic przeciwko strzyżeniu ;)
OdpowiedzUsuńCiekawy artykuł! niestety, ale znalezienie dobrego i sprawdzonego fryzjera nie jest takie proste. Trochę trzeba poszukać, mój pierwszy psi fryzjer był szczerze mówiąc średni. Trochę przez przypadek znalazłam innego w Wielowsi, tu są namiary: http://4lapysalon.pl/
OdpowiedzUsuńBardzo fajny artykuł, od tej strony nigdy na to nie patrzyłem
OdpowiedzUsuńJa raczej o takich rzeczach nie słyszałem, a zdarza mi się również samemu strzyc mojego psa bo mamy specjalną do tego maszynkę. Dodatkowo mój pies posiada także swoje własne perfumy https://sklep.germapol.pl/pl/kosmetyki-rozne_perfumy jak i całą gamę innych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńZgadzam się. że dużo zależy od wiedzy zarówno właściciela jak i groomera. W naszym przypadku zabrakło jednego jak i drugiego, mimo że psi fryzjer ma swój zakład już od 12 lat. Pekińczyk ostrzyżony tak "by miał wygodnie na lato" został ostrzyżony bardzo krótko i w kilku miejscach zraniony. Efekt-mimo wielu wizyt u weta i intensywnego leczenia w kilku miejscach jest zupełnie pozbawiony sierści, w innych ma bardzo bujną sierść a minęło już 1,5 roku. Dodam jeszcze że piesek ok.3 tygodni po strzyżeniu miał straszną depresję. Apeluję do właścicieli Nie dajmy się wyprosić za drzwi na czas strzyżenia patrzmy psiemu fryzjerowi na ręce, chcąc pomóc pupilkowi przed latem możemy zrobić więcej krzywdy niż korzyści. Mój pekińczyk już nigdy nie będzie strzyżony- o ile w ogóle odrośnie mu sierść.
UsuńNigdy nie patrzyłam na to od tej strony, jak to zostało ujęte w artykule. Ale myślę że doświadczeni groomerzy znają te wszystkie zasady i potrafią się ich trzymać dla bezpieczeństwa zwierząt.
OdpowiedzUsuńPrzedwczoraj weterynarz ogolił mojego psa pod brodą (pobierał wymaz), od powrotu do domu mam innego psa :( Jest osowiały, apatyczny, ucieka w kąt, czasami wykonuje jakieś kompulsywne ruchy, jest wyraźnie zestresowany, przedtem wesoły i energiczny psiak, teraz cały czas spędza w kącie i nas unika. To już trwa trzeci dzień, jak mu pomóc? :(
OdpowiedzUsuńLudzie! Zacznijcie chodzić do groomera co 4-6tygodni tsk jak powinniście, to nie będziecie mieć żadnego problemu. I sprawdźcie czy ukończył cokolwiek jeszcze oprócz 5 dniowej farsy, którą niektórzy nazywają kursem...
OdpowiedzUsuńCałkowicie się z tobą zgadzam. A psa przecież nie trzeba strzyc żeby lepiej się prezentował. Wystarczy zadbać o pielęgnację sierści nawet w domu kupując groomerskie szampony i kosmetyki.
UsuńPrawdopodobnie dlatego, że pies powinien być strzyżony min. co 3 miesiące na odpowiednią długość,a nie golony na krótko raz w roku. To normalne że pies golony raz w roku doznaje szoku. Uważam ten artykuł za usprawiedliwianie właścicieli zaniedbujących psy. Szczególnie, że widzę, że psy które przychodzą regularnie na strzyżenie kompletnie nie wydają się smutne, a te które przychodzą co pół roku nie dość, że nie rozumieją tego co się im robi to jeszcze mają według mnie gorsze od utraty wibrysow (które są golone od już setek lat u pudli nic się nie dzieje takiemu psu - to głupi stereotyp) odparzenia, a nie raz nawet zgniliznę :)
OdpowiedzUsuńSzczerze? Nie miałem pojęcia. Strzyżenie psa wydawało mi się normalne, chociaż sam posiadam psy z krótką sierścią które takich zabiegów nie wymagały nigdy i nie wymagają. Obcinamy tylko pazurki, mając pakiet https://pethelp.pl/ mamy taki zabieg w zestawie. Wystarczy wejść do gabinetu który jest w systemie i powiedzieć, że ma się abonament i z takiej usługi chce się skorzystać. Z nimi PETHELP się rozlicza. Są też wizyty, badania, szczepienia.
OdpowiedzUsuńDo każdego psiaka trzeba podchodzić indywidualnie
OdpowiedzUsuńNiestety sam byłem świadkiem jaką krzywdę zrobili psu nieświadomie poprzez wygolenie sierści okrywowej.
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący wpis
OdpowiedzUsuńTakie informacje jak te są niesamowicie wartościowe.
OdpowiedzUsuń